Dąbroszyński kościół jest jedną z budowli wchodzących w skład parku. Jest to stara gotycka budowla, budowana w latach 1825-1827 według projektu królewskiego architekta Elchnera. Charakteryzuje się on ciekawą i rozczłonkowaną bryłą. Jest to budowla murowana, orientowana, stworzona na planie krzyża łacińskiego. Po stronie zachodniej znajduje się masywna, dwuczłonowa wieża. Nadbudowana jest ona o ośmioboczną nadstawę, nakrytą spiczastym hełmem z kulą i krzyżem. W narożnikach dolnej partii wieży znajdują się ośmioboczne wieżyczki zwieńczone żeliwnymi balustradami. Portal po stronie zachodniej zamknięty jest ostrołukowo i ozdobiony wimpergą z krzyżem. Powyżej znajdują się trzy ostrołukowe blendy a w środkowej znajduje się tarcza mechanizmu zegarowego .
Obecnie zegar nie funkcjonuje, ale dąży się do jego ponownego uruchomienia. W dolnej części wieży znajduje się balkon otoczony ażurową, ceramiczną balustradą złożoną z motywu czteroliścia. W górnej części, natomiast, znajduje się dzwon. Kościół posiada dwa wejścia, główne od frontu, którymi wchodzili wieśniacy, oraz boczne, które służyło dla państwa z pałacu. Zaraz za drzwiami, skręcając w prawo właściciele udawali się do swojej loży na balkonie. Zimą była ona ogrzewana piecem ceglanym, który przetrwał do dnia dzisiejszego. Obecnie boczne wejście jest zamknięte, mieszkańcy wsi korzystają z wejścia od frontu, a w tylnej części kościoła powstało wejście do zakrystii.Naprzeciw loży znajduje się kaplica rodowa von Schöningów i można w niej zobaczyć jedno z najwybitniejszych dzieł brandenburskiego baroku. Mowa tu o epitafium Hansa Adama Schöninga i jego żony Johanne Margarete Luise. W dwóch niszach umieszczono nadnaturalnej wielkości posągi feldmarszałka i jego żony a na lewo od nich znajduje się marmurowe popiersie ich syna Johanna
Ludwiga z następującym napisem :
Szlachetnie urodzony pan Johann Ludwig von Schöning
rycerz zakonu joannitów i mianowany komtur łagowski,
szambelan dworu Jego Królewskiej Mości w Polsce i Elektorskiej Wysokości w Saksonii,
pan na Dąbroszynie, Warnikach, Kamieniu Wielkim i Małym, Birkholz i Schö-nhof,
urodzony w Kostrzynie 25 grudnia st. vet. Anno 1675,
a zasnął w Panu w majątku szlacheckim Neuendorf w księstwie Halberstadt
w roku 1713, 29 października, w wieku 37 lat, 10 miesięcy i 10 dni.
W dzisiejszej zakrystii od 1816 roku znajdowała się kaplica grobowa rodu Dönhoffów. Według różnych źródeł (m.in. Theodora Fontane) stało w niej sześć sarkofagów, jednak po 1945 roku ślad po nich zaginął. W krypcie pod Kościołem zachowały się, natomiast, grobowce rodów von Schöningów oraz von Wreechów. W pierwszych latach XXI wieku krypta została odrestaurowana a sarkofagi przywrócone do dobrego stanu i od tego czasu została ona udostępniona zwiedzającym. Przy Kościele stoją trzy krzyże. Upamiętniają one Stanisława hrabiego Schwerina, jego żonę Helene, córkę Herte oraz wnuków Kurta-Christoffa i Malte von der Lancken, którzy musieli uciekać z Dąbroszyna i nie mogli być pochowani wśród swoich przodków.
W zachodniej części nawy znajduje się chór oparty na słupach i przylegający do ściany zachodniej oraz północnej i południowej. A we wschodniej części świątyni mieści się sanktuarium ze współczesnym ołtarzem.
Kościół początkowo pełnił funkcję mauzoleum rodowego. Z pewnością posiadał bogate wyposażenie, w którego skład z pewnością wchodziły łupy przywiezione przez marszałka Hansa Adama von Schöninga z wojny tureckiej. Niestety wnętrze świątyni zostało doszczętnie splądrowane przez wojska rosyjskie po bitwie pod Sarbinowem w 1758 roku. Do końca II Wojny Światowej kościół znajdował się pod patronatem właścicieli dóbr dąbroszyńskich.
Kościół, podobnie jak pałac, wymaga remontu. Mieszkańcy Dąbroszyna już od wielu lat zbierają na ten cel fundusze. Od 2004 roku przy Kościele odbywa się festyn. Dzięki zebranym na nim pieniądzom udało się wymienić drzwi i okna. Istnieje możliwość uzyskania dofinansowania z Unii, jednak, żeby to się udało trzeba uzbierać wkład własny, a jest to niemała kwota. Pocieszający jest fakt, że ludzie wykazują się ogromnymi chęciami, żeby coś zmienić i odnowić świątynię, do której co niedzielę uczęszczają. Jak mówi polskie przysłowie – ziarnko do ziarnka zbierze się miarka.
autor tekstu: Joanna Kononowicz




